„RODZINY ZASTĘPCZE”

Ogromna większość dzieci trafia do rodzin zastępczych z bagażem traumatycznych doświadczeń wyniesionych z domu rodzinnego. Decyzja o tworzeniu rodzin zstępczych w miejsce domów dziecka jest decyzją dramatycznie złą. Zdecydowanie trudniej znęcać się nad dzieckiem w domu dziecka, niż w czterech ścianach własnego domu. Niemożliwe jest mordowanie dzieci w domu dziecka. W rodzinie zastępczej zamordowano dwoje dzieci, sadyzm, zwyrodnienie w takiej rodzinie jest czymś normalnym.   Zdecydowana większość rodzin zastępczych traktuje zajecie, jako dochodowy interes.  I tak jak w interesie dbają, by z pieniędzy przekazywanych im na utrzymanie „bękartów” jak najwięcej zostało dla nich, dokładnie tak samo jak oni, postępują właściciele schronisk dla psów, z pieniędzy przeznaczonych na utrzymanie psów, 90% dotacji kradną. Psy zdychają z głodu, chorób, bicia, tak samo jak dzieci, którymi opiekują się „rodziny zastępcze.” Trudno inaczej niż chamską zemstą, chamskim odwetem, nazwać wypłacenie rodzicom zastępczym pensji po 2000 złotych na osobę + 1500 złotych na utrzymanie dziecka, zamiast połowę tych pieniędzy wypłacić matce za opiekę nad swoimi dziećmi.  Połowa pieniędzy wystarczy by matki miały środki na utrzymanie swoich dzieci, w tedy restrykcyjny zakaz aborcji stanie się bardziej logiczny. Domagać się rodzenia dzieci bez ponoszenia kosztów ich utrzymania, potrafi każdy dureń, ślicznie jest rozczulać się nad losem „mordowanych” dzieci nie ponosząc żadnych kosztów ich utrzymania. Naczelny obrońca nienarodzonych nie chrzci dzieci za darmo, nie udziela im darmowej komunii, nie udziela darmowych ślubów, nie łoży jednego grosza na ich utrzymanie, to w trosce o utratę swoich zysków domaga się zakazu aborcji, nie z powodu miłości do dzieci. Parlamentarni obrońcy życia poczętego, to armia wyzutych z ludzkich uczuć dewotów, którzy w zamian za ochronę interesów kleru, mogą liczyć na wyborcze wsparcie dewotów, na których zachowanie ma wpływ kler.  Za parlamentarnymi „obrońcami” życia nie idą żadne czyny ułatwiające życie nowo narodzonym. Nikt nigdy nie słyszał, by parlamentarna grupa „obrońców” życia poczętego, wspomogła finansowo nowo narodzone dziecko, by przekazała choćby po 10 polskich złotych ze swoich nędznych pensji na rzecz urodzonego dziecka, uratowanego przez nich dzięki ustawie antyaborcyjnej. Nikt nie słyszał, by jakikolwiek parlamentarny obrońca życia poczętego, odwiedził rodziny zastępcze, odwiedził rodziny wielodzietne, odwiedził samotne matki z głodnymi dziećmi. Pyszczyć w parlamencie byle śmieć potrafi, ale pomagać ludziom nie potrafi żaden z nich, ani jeden z nich! W naszym kraju jest całe mnóstwo agend, fundacji, Centrum Pomocy Rodzinom, całe tabuny kuratorów zawodowych i społecznych, oni wszyscy zamartwiają się losem dzieci. Ci dyżurni opiekunowie z mediów dowiadują się, że dzieci, którymi mają obowiązek się opiekować, są bite, głodzone, maltretowane, wykorzystywane seksualnie, a nawet zabijane. Ich pierwszą reakcją jest zaprzeczenie faktom. Za brak nadzoru, brak komunikacji z dzieckiem, nie spotyka ich żadne kara, żadna nieprzyjemność. Nadal są opiekunami kolejnych niezamordowanych jeszcze dzieci przez rodziny zastępcze. Ci opiekunowie nie mają zielonego pojęcia, co należy do ich obowiązków, to przypadkowi ludzie, którym po znajomości powierzono to zajecie. Jedni opiekunowie nie interesują się losem dzieci, ale zgodnie z przepisami, raz na jakiś czas wypisują swoją opinię o losie dzieci czerpiąc wiedzę z sufitu i własnej fantazji i tak tych wypocin nikt nie czyta, los dzieci nikogo nie interesuje. Nadgorliwi opiekunowie- to odmiana złośliwej teściowej, wymyślającej niestworzone rzeczy, nachodzi rodzinę zastępczą uprzykrzając życie dzieciom i opiekunom. Do domu dziecka nie jest potrzebny kurator, nie jest potrzebne Centrum Pomocy Rodzinie, nie jest potrzebna armia bezmyślnych durni bez pojęcia o opiece nad swoimi dziećmi a co dopiero obcymi! W domu dziecka sadyzm, morderstwa dzieci są wykluczone, zbyt dużo osób w nim pracuje. Koszty utrzymania w domach dziecka są równie wysokie jak w rodzinie zastępczej, logika każe połowę tych pieniędzy przekazać matce dziecka, w naszym kraju logika wydatków nie funkcjonuje. Stanisław Kot